Aktywny wypoczynek – 5 korzyści z jazdy na rowerze

Kto w tym sezonie wskoczył na rower i już pedałuje? Jazda na rowerze to same korzyści dla naszego organizmu. To skuteczny, prosty i przyjemna sposób aby sprezentować sobie odrobinę zdrowia, zabawy i nie być zmuszonym do stania w korkach. Będąc dzieckiem, każdy z nas ścigał się i nie raz pozdzierał sobie kolana, jednak to zawsze było akceptowane ryzyko. Niestety, w dorosłym życiu ciężko znaleźć nam czas na regularne treningi, a tryb życia wymusza inne środki transportu niż rower. Mimo wszystko pomyślmy przez moment o sobie i chociaż w jeden dzień wsiądźmy na rower.

Rower dobry na wszystko

Jednak rower to nie tylko samo zdrowie, to przede wszystkim aktywna forma wypoczynku, która pozwala na rozmaite wycieczki i oglądanie piękna przyrody. Dobrą i ciekawą trasą jest droga wzdłuż polskiego wybrzeża. Malownicze widoki, Bałtyk i plaże to świetny pomysł na wakacyjny urlop. Regionem bogatym w ścieżki jest również Doliny Baryczy – przepięknie zielona, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska i okolice Dolnego Śląska (szlakiem zamków). Rower daje możliwość na wyciszenie się i totalne odprężenie, bo nic tak nie relaksuje jak odpoczynek po zdrowym wysiłku. Jedynymi przeciwwskazaniami są schorzenia układu krążenia oraz choroby stawów i kręgosłupa.

Serce jak dzwon!

Recepta jest prosta. Zrównoważona jazda rowerem wpływa korzystnie na układ krążenia. Organizm chroni się przed nadciśnieniem i chorobami serca. Rytmiczne pedałowanie sprawia, że serce się uspokaja. Skurcze stają się pełniejsze, krążenie przyśpiesza, a ciśnienie tętnicze spada. Narządy wewnętrzne się dotleniają. Unikamy miażdżycy, spada ryzyko wystąpienia zawału lub choroby niedokrwiennej serca. Rower leczy też z cholesterolu, wystarczy cztery razy w tygodniu pojeździć przed 30-40 minut, by samoczynnie obniżyć poziom „złego” cholesterolu (LDL), ale też podwyższyć poziom „dobrego” (HDL).

Nogi ze stali!

Podczas jazdy pracuje praktycznie cała dolna połowa. Najbardziej jednak łydki. Lepiej, gdy przejażdżka trwa dłużej i jest mniej intensywna. W równym tempie, po prostej drodze ok. 15 km na godzinę.  Jeśli chcemy wzmocnić dodatkowo mięśnie rąk i klatki piersiowej, wybierajmy górki i podjazdy.

Ból pleców? Zapomnij!

Nic tak jak rower, w prosty sposób, nie wzmacnia pleców. Podczas jazdy pracuje cały dolny, lędźwiowy odcinek. By obyć się bez bólu – trzeba dobrać właściwe siodełko. Ważne – sylwetka nie może być zbyt wyprostowana.

No stress!

Poprzez zwinność roweru, można bez problemu przejechać praktycznie wszędzie. Korkom na mieście mówimy nie, relaksowi tak. Unikanie stresu związanego z jazdą samochodem zmniejsza ryzyko chorób układu nerwowego. Poza tym jazda na rowerze uodparnia nas i pozwala lepiej znosić sytuacje stresowe w życiu.

Waga w dół!

Godzina spokojnej jazdy na rowerze pozwala spalić nawet 500 kalorii. I to bez większego trudu. Systematyczna jazdą skutecznie poprawia kondycję, a waga spada w dół.

Małomiasteczkowy fenomen na polskiej scenie – Dawid Podsiadło

Po prawie dwuletniej przerwie na scenie muzycznej, Dawid Podsiadło powraca ze świetnie przyjętym i rokującym kawałkiem „Małomiasteczkowy”. Jest to zapowiedź trzeciej solowej płyty Polaka. Choć nowy album Dawida ma ukazać się dopiero na jesień, to już teraz mówi się o nim głośno i z wyczekiwaniem. Według artysty album będzie „poruszał biodra”. Takie określenie płyty sprawia, że ciekawość jest jeszcze większa. Jak to się stało, że nieśmiały chłopak z Dąbrowy Górniczej został gwiazdą polskiej sceny rockowo-alternatywnej?

 

Dawid Podsiadło nieśmiały był od dziecka, co przejawia się również w jego delikatnym i wrażliwym usposobieniu muzycznym. Swoje pierwsze występy publiczne zaliczył w wieku 10 lat, lecz Polska usłyszał o nim dopiero w 2012 roku, przy okazji udziału w programie X Factor. Przeszedł przez ten talent show jak burza, tak najtrafniej można opisać drogę Dawida w programie. Nie tylko jury zachwyciło się głosem i charyzmą chłopaka, ale też całe społeczeństwo, które zdecydowało o jego wygranej w drugiej edycji X Factor. W finale Dawid fenomenalnie wykonał piosenkę U2 „With or Without You” i już wtedy muzyczni prognostycy zdecydowali, że zrobi karierę. W 2013 roku ukazała się pierwsza płyta artysty „Comfort and Happines”, która spełniła oczekiwania fanów i wysoko ustawiła poprzeczkę, tuż za „Grandą” Moniki Brodki.

 

Za co ludzie pokochali piosenki Dawida Podsiadło? W moim odczuciu jest to przede wszystkim sceniczna szczerość i to, że Dawid tworzy to, co mu się podoba, a nie to, co jest modne. Gdyby Podsiadło szedł na popularność i był popowy, obserwowaliśmy jego duety z Cleo, Margaret, Natalią Nykiel, czy Sylwią Grzeszczak. Tymczasem on idzie w „w dobrą stronę” (jak sam śpiewa) i tworzy z twórcami alternatywnymi na Męskim Graniu m.in. z Moniką Brodką, Krzysztofem Zalewskim, Kortezem. Udział w tym projekcie i wpływ znaczących polskich artystów zdecydowanie rozbudził rockowego Dawida, który zaczął tworzyć z pazurem. To też ta cecha, z którą ceni się Podsiadło. W „Projekt 19” jest odważny i prowokuje, w „Małomiasteczkowym” śpiewa w sposób świeży i niekonwencjonalny o przełamywaniu barier oraz wykorzenieniu ludzi z ich rodzinnych stron na rzecz możliwości dużych miast.

 

W moim odczuciu fenomen Dawida Podsiadło bierze się z znacznej mierze z jego osobowości. Chociaż w biznesie muzycznym ciężko to przyznać, ale skromni, mili, uczciwi i wrażliwi mężczyźni są na miarę złota. Oczywiście, ważne jest, by szokować, prowokować i być odważnym, jednak czy nie można prowokować nieśmiałością? Choć Dawid jest obecny na scenie alternatywnej od 6 lat, emocjonalnie wciąż można dostrzec w nim tego samego chłopaka, co na początku muzycznej przygody. Oczywiście, również i zmiany są widoczne, ponieważ wydoroślał, zmężniał, zapuścił wąsy i zastąpił burzę loków, krótkimi i ułożonymi włosami. W efekcie końcowym jesteśmy też świadkami procesu dojrzewania, z chłopca do świadomego artysty. To co cieszy najbardziej, to fakt, że prawdopodobnie mamy ukrytych w całej Polsce jeszcze masę talentów, które tak jak Dawid, czekają na odkrycie.

 

Patrząc na Dawida, wydaje mi się, że to dopiero początek alternatywnej góry, zapoczątkowanej w znacznej mierze przez Monikę Brodkę, Tomka Makowieckiego, Krzysztofa Zalewskiego. Popularność Podsiadło wypływa jeszcze z jednego dobrego połączenia. Jest to świadomy gust muzyczny. Muzyka, którą tworzy Dawid jest niekonwencjonalna, świeża, lekka, wpadająca w ucho i z przemyślanym tekstem, który po analizie pozwala wysnuć życiowe wnioski. Jednak jego muzyka nie od razu dociera, tak było w moim przypadku. Dopiero zestawienie Podsiadło z artystami z głównego nurtu, uświadomiło mi, jak dobre są jego piosenki na tle tych dla mas. Żyjemy w czasach, kiedy wyróżnienie się jest ważne. Dla mnie to, co tworzy Dawid Podsiadło, wychodzi daleko poza mainstreamowe ramy. Dlatego jeśli zdecyduje się w przyszłości na dalszą alternatywę, to wróżę mu wielką karierę, nie tylko na rodzimej ziemi.